Co dziecko robi w sieci i z kim rozmawia
Po ostanich atakach nożowników w polskich szkołach debata publiczna skręciła na stare tory – straszenia demonami rodem z lat 90. Wróciły pytania o brutalne gry komputerowe i wpływ cyfrowej rozrywki na młodych ludzi. Temat podjął również premier Donald Tusk, który mówił o patostreamach, freak fightach (występach osób niezwiązanych na co dzień ze sportami walki, m.in. celebrytów i youtuberów) i niebezpiecznych wyzwaniach internetowych, ale wspomniał także o grach. Szef rządu nie musiał długo czekać na odpowiedź graczy i specjalistów. Stare strzelanki, nowe problemy To nie pierwszy raz, gdy po głośnej tragedii pojawia się potrzeba szybkiego znalezienia winowajcy. Problem polega jednak na tym, że rzeczywistość nie chce się dopasować do prostych odpowiedzi. Najłatwiej byłoby uwierzyć, że istnieje jedna przyczyna przemocy. Jedna aplikacja, jedna gra, jeden film czy jeden gatunek muzyki. Takie wyjaśnienie porządkuje chaos. Tyle że od ponad dwóch dekad kolejne badania pokazują, że sprawa jest dużo bardziej złożona. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne już w 2020 r. stwierdziło, że nie istnieją wystarczające dowody związku przyczynowo-skutkowego między brutalnymi grami a brutalnymi zachowaniami. Organizacja wskazywała, że skupianie się na grach odwraca uwagę od takich czynników jak wcześniejsza agresja, sytuacja rodzinna czy problemy psychiczne. Podobne wnioski płyną z badań prowadzonych przez psycholog dr Ewę Międzobrodzką. Jej eksperymenty nie wykazały znaczących zmian w większości analizowanych kompetencji społecznych młodzieży po kontakcie z grami zawierającymi przemoc. Badaczka zauważyła jednak pewne krótkotrwałe efekty, związane z osłabieniem zdolności przyjmowania perspektywy innych osób oraz zjawiskiem tzw. odwrażliwienia emocjonalnego. Jednocześnie podkreślała, że wpływ takich gier nie jest ani jednoznacznie szkodliwy, ani całkowicie neutralny. Zależy od wieku, doświadczeń, czasu grania oraz indywidualnych cech użytkownika. Jeszcze ciekawsze są badania dotyczące pozytywnych skutków gamingu. Prof. Łukasz Kaczmarek z UAM zwraca uwagę, że wpływ gier na agresję jest statystycznie wykrywalny, ale w codziennym życiu praktycznie niezauważalny. O wiele większe znaczenie mają wzorce zachowań wynoszone z domu. Widać natomiast w licznych badaniach związki między umiarkowanym graniem a lepszym dobrostanem psychicznym, szybszym przetwarzaniem informacji k.wawrzyniak@tygodnikprzeglad.pl Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową. Post Co dziecko robi w sieci i z kim rozmawia pojawił się poraz pierwszy w Przegląd.