„Rezygnacja z rozbudowy ośrodka narciarskiego Skálafell jest błędem”

Rúv.is sports
„Rezygnacja z rozbudowy ośrodka narciarskiego Skálafell jest błędem”
Valdimar Breiðfjörð Birgisson, przedstawiciel Mosfellsbær w komisji ds. współpracy ośrodków narciarskich regionu stołecznego, twierdzi, że rezygnacja z rozbudowy ośrodka narciarskiego Skálafell jest błędem. Ośrodek narciarski Skálafell jest zamknięty od czterech lat. Trwa ożywiona dyskusja na temat rezygnacji z dalszego rozwoju tego obszaru, zamiast jego ponownego otwarcia. Komisja ds. współpracy ośrodków narciarskich regionu stołecznego uzgodniła niedawno, że zwróci się do zarządu Stowarzyszenia Gmin Regionu Stołecznego o ponowne rozpatrzenie porozumienia z 2018 roku dotyczącego rozwoju tego obszaru. Magnús Benediktsson, radny Partii Niepodległości w Seltjarnarnes, chce odłożyć rozwój ośrodka Skálafell, ponieważ koszty są zbyt wysokie. Valdimar twierdzi, że obszar Skálafell powinien zostać zagospodarowany. Dzięki temu wzrosłaby liczba dni, w których ośrodki narciarskie są otwarte, ponieważ pogoda w Bláfjöll bywa nieprzewidywalna. Kiedy w Bláfjöll wieje wiatr, w Skálafell często jest spokojniej. Według Valdimara warunki w Skálafell są pod wieloma względami lepsze. Twierdzi on, że stoki są dłuższe i bardziej zróżnicowane, a ponadto znajduje się tam odpowiedni tor do slalomu giganta. Co więcej, śnieg utrzymuje się tam dłużej wiosną niż w Bláfjöll. Dodaje, że rozwój ośrodka w Bláfjöll, który rozpoczął się w 2018 roku, spowodował wzrost liczby narciarzy, a obszar ten już dawno przekroczył swoją przepustowość. Może to stwarzać niebezpieczne warunki, które nakładają się na istniejące problemy z parkingami i transportem. Kwestionowanie szacowanych kosztów Szacowany koszt inwestycji wynosi od pięciu do sześciu miliardów koron. Zapytany, czy pieniądze są dostępne, Valdimar odpowiada, że jest to kwestia ustalenia priorytetów. Czy są pieniądze? Zawsze można powiedzieć „tak” i można powiedzieć „nie”. W szerszej perspektywie nie jest to aż tak duża kwota. Pola golfowe są wszędzie. Trudno sobie wyobrazić, że w regionie stołecznym byłoby tylko jedno pole golfowe. Lepsze obiekty przyciągają więcej narciarzy i wtedy więcej osób jeździ na nartach. To sport rodzinny. Kwestionuje on również szacowany koszt. „Mam wrażenie, że to jest bardzo zgrubne oszacowanie. To sposób na to, by nic nie robić” – mówi. Valdimar uważa, że sprawa leży w rękach burmistrzów, którzy muszą podjąć decyzję co do dalszych działań. „Apeluję do nich, aby pozytywnie odnieśli się do jak najszybszego otwarcia Skálafell. Myślę, że mieszkańcy Mosfellsbær byliby zadowoleni, gdyby doszło do otwarcia ośrodka” – dodaje.

Podobne artykuły